Co czujesz kiedy patrzysz na morze?
- Co czujesz kiedy patrzysz na morze? – zapytała C.
Milczałam długo. Morze zawsze kojarzy mi się z tęsknotą. Jego rozległość i ta „dal”, która nigdy się nie kończy nadaje mu refleksyjny charakter. Zamykam oczy, słyszę szum fal i widzę po kolei różne sceny z mojego życia, które przewijają się klatka po klatce, jak film. Każda fala to następna chwila, która do mnie wraca. Po jakimś czasie film „przeszłość” włącza się na „przyszłość” i wraz z dźwiękiem morza pojawiają się obrazy – trochę plany, trochę marzenia, które nigdy się nie spełnią.
Można tęsknić i czuć stratę - myśleć o tym, co nas dotknęło, ominęło, bolało, o tym co[kogo] zostawiliśmy.
Można też tęsknić za dobrem, którego doświadczyliśmy lub dobrem, które chcielibyśmy uczynić dla kogoś.
#tęsknota za dobrem – to powiedziałam po bardzo długiej chwili milczenia.
Wielokrotnie kiedy zadawano mi pytanie – dlaczego wyjeżdżasz na misje, jakie masz motywacje- nie umiałam dobrze sprecyzować swojej odpowiedzi.
Dziś ją znalazłam.
Jestem tutaj z tęsknoty za dobrem, którego tak bardzo świat potrzebuje i ja także.
***
Lubię rozmawiać z C. i ją obserwować.
Przy C. uczę się słuchać, patrzeć, dotykać, doświadczać, zadawać pytania i wciąż poszukiwać odpowiedzi.
Misja to zawsze spotkanie z drugim człowiekiem i jego tęsknotą. To poszukiwanie prawdy, która nas zaprowadzi głębiej - ponad to co robimy, ponad to co czujemy, ponad to co widzimy – do doświadczenia spotkania drugą osobą, ale także z samym sobą.
To może być najpiękniejsza lekcja jaką dostałam w prezencie od życia – takie spotkania, które nigdy się nie powtórzą.
- Dla mnie morze to równocześnie wielka siła i spokój – powiedziała C.
Ty jesteś morzem C.-pomyślałam. Naprawdę!
Jak dobrze spotkać na swojej drodze człowieka, który z tęsknoty stał się chodzącym po świecie dobrem.
/zdjęcia: Kribi/
.jpg)